czwartek, 4 lutego 2016

Ruko

O proszę! I jest koteczek.
- Zmiana wizażu jak widzę - przywitałam go jak podszedł - nie za ciepło ci?
-Wcześniej było dużo cieplej- uśmiechnął się promiennie - więc dokąd chcesz mnie zabrać?
Przez głowę przemknęły mi setki romantycznych miejsc, na które podczas dalekich wędrówek przypadkowo się natykałam. Ale są zbyt daleko stąd.
- Zaufaj mi - chwyciłam go i usadziłam na grzbiecie - będzie fajnie.
- Dobra, wierzę ci - zastrzygł uszami i mnie uścisnął.
Wstałam i skierowałam się w stronę lasu. Znam tu każde źdźbło trawy.
-Od dawna tu jesteś? Chyba sporo zwiedzałaś przez ten czas. Ja narodziłem sie jakieś pół roku temu. Od tamtego czasu mieszkam w wiosce, w sumie to całkiem ciekawe miejsce. - zagaił mnie gdy powoli sunęłam przez las.
- Od dawna... Od kiedy pamiętam. -przeskoczyłam zgrabnie nad kłodą - i prawda, znam dużo miejsc. Wiedziałeś, że istnieje kraina pudełkowych ludzików? Byłam tam parę razy i mam tam kolegę. Jacy oni są śmiesznie mali!
-Pudełkowych ludzików? Wow, to daleko?
- Tak wyszło że w strefie umiarkowanej... My  jesteśmy w podzwrotnikowej. Dość daleko... Chcesz ich zobaczyć ? - kluczyłam pomiędzy drzewami - przyjmują gości dosyć ciepło.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz